Moje pierwsze kwiaty z zimnego foamiranu :)
Praca wre! ;p

***

My first cold foamiran flowers :)
Work in progress! ;p

Fiołeczek

12 komentarzy:

Akte Nyks pisze...

Rękodzieło to jedno z moich hobby. Róże z bibuły mam opanowane do perfekcji, ale o foamiranie (dobrze odmieniałam? :D) nigdy nie słyszałam. Chyba muszę zagłębić się w ten temat. A kwiatki wyglądają przepięknie.

Alicja pisze...

Ślicznie wyszły. Ja robię z papieru czerpanego i mogę stwierdzić że świetna to zabawa. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).

Aleksandra pisze...

Bardzo ładnie, naprawdę :) takie kwiatuszki to dodałabym do prac, świetne!

KASANDRA pisze...

zmieniałam adres bloga zapraszam tutaj http://pracowniaktorejniema.blogspot.com/

magda pisze...

Piękne! Jeszcze nie próbowałam, a Twoje wyglądają bardzo zachęcająco :)

Wiktoria Lk pisze...

Jakoś nie mogę przekonać się do pracy z zimnym, wolę ten oryginalny, pierwszy, irański ;) Kwiatki śliczniutkie :)

mina juveler pisze...

piękne kwiaty, zazdroszczę talentu :)

Panna z Bagien pisze...

Jakie ładne - podziwiam tym bardziej, że dla mnie to czarna magia ;)

izachica111 pisze...

Ja jeszcze nie robiłam tego typu kwiatków ale ja późno do takich rzeczy dojrzewam :)

Mamokko. pisze...

Skoro to są pierwsze to za chwilę będziesz wymiatała z foamiranem! Cudowne :)

Agulek pisze...

Piękne kwiatki:)

Holly Golightly pisze...

One są cudne. Jak uspokoi się świąteczny szał, to się za nie zabiorę:-)